Będzie double post... ale trudno...
Jestem pod wrażeniem

Spróbowałem Lucid Dreams. Czytajcie:
Skończyłem konwertowanie pliku wav do mp3 i zrzuciłem na mojego DSa, żeby móc posłuchać w łóżeczku

(takie było zalecenie). Odłączyłem słuchafony od kompa, podłączyłem do DSa, położyłem się, odpaliłem, ustawiłem na niecałą połowę głośność w DSie i zamknąłem oczy. Była wtedy godzina 0:30. W pokoju ciemno jak w dupie, nic nie widzę. Słucham sobie tych dźwięków (powiem, że nawet relaksujące były...), powoli mi się zaczęły zamykać oczy. Starałem się trzymać otwarte, ale powieki za ciężkie były

Dobra, dałem za wygraną, zamknąłem oczy, ale starałem się nie zasypiać tylko przesłuchać dose do końca. Po jakimś czasie przestało grać. Myślę sobie: już koniec? Dobra. Walnąłem głowę w poduszkę i lulu. Próbowałem zasnąć, ale nie dało się. W końcu zasnąłem... i obudziłem się już rano. Lucid dreams okazał się klapą

Wstałem, zjadłem śniadanie, wykonałem wszystkie inne czynności, odpaliłem kompa, i postanowiłem o tym napisać (tu gdzie właśnie teraz piszę). Po pewnym czasie... coś mi nie pasowało... Dostawałem dziwne... wiadomości... otoczenie było dziwne... ale wszystko było cholernie realne

Nie myślałem wtedy za bardzo, ale chciałem to sprawdzić i skoczyłem z okna

Mimo, że do ziemi mam jakieś 3 metry, to teraz spadałem, spadałem, spadałem, spadałem... bo CHCIAŁEM! To było niesamowite

Śmiało mogę powiedzieć, że czułem powiew wiatru na ciele. Pikowałem w dół (jak gwóźdź) i w dół. Nie wiem jak długo to trwało, nie jestem w stanie wam powiedzieć, ale mi się wydawało, że wieczność. Obudziłem się. Tak, to był sen (dla tych co jeszcze nie załapali, lol xD). Ciągle leżę na plecach ze słuchafonami, ciąglę słyszę dźwięki... spojrzałem na DSa. Byłem dopiero w 2/3

Była godzina 0:50 a ja już zdążyłem zjeść śniadanie, odwalić kilka innych rzeczy i skoczyć sobie z okna

Postanowiłem przesłuchać do końca... i poszedłem spać. Jakie miałem sny to wam nie powiem (he he he), możecie się tylko domyślać :3 Ale zawiodłem się troszkę, bo późniejsze były coraz gorsze (jakby Lucid dreams tracił swój efekt). Ale jedno mogę powiedzieć na pewno: działa!
...a dzisiaj spróbuję drugi raz
